Józefaciuk oburzony słowami Nowackiej. "A gdyby tak powiedział mężczyzna do kobiety?"
Barbara Nowacka przekazała, że rząd kolejny raz będzie chciał przeforsować ustawę dotyczącą kryptowalut. Poprzednie trzy próby zablokował prezydent.
– Umoczenie środowiska wokół Pałacu Prezydenckiego jest coraz większe i coraz bardziej niepokojące. To nie jest już sponsoring jednego czy drugiego eventu politycznego, ale ewidentne kontakty środowiska politycznego wokół PiS z tą konkretną, jedną firmą – mówiła.
Gdy dziennikarz zwrócił uwagę, że dotychczasowe próby zablokował Karol Nawrocki, Nowacka nie kryła rozżalenia.
– I po co prezydent wetuje? Tylko chaos wprowadza, zamiast ułatwiać życie ludziom. Może mu rośnie od tego cokolwiek, na pewno ego – stwierdziła minister edukacji.
Józefaciuk: Powinna przeprosić
Słowami Nowackiej oburzony jest Marcin Józefaciuk, który zarzuca jej mizoandrię.
"Szanowni Państwo, przed Państwem Minister Edukacji Barbara Nowacka w Polsat News. Mizoandria na całego. A gdyby takie coś powiedział mężczyzna w stosunku do kobiety? Powinna przeprosić natychmiast!" – napisał polityk.
Mizandria to uprzedzenie, niechęć lub wrogość wobec mężczyzn wynikająca z ich płci. Może przejawiać się w postaci stereotypów, dyskryminacji, obraźliwych uogólnień lub przekonania o niższej wartości mężczyzn. Termin jest przeciwieństwem mizoginii, czyli uprzedzeń wobec kobiet, choć w debacie publicznej pojawia się znacznie rzadziej.
Te słowa nie spodobają się Nowackiej. "Duży chaos w szkołach"
Marcin Józefaciuk już w przeszłości krytykował poczynania Nowackiej. Poseł wskazywał m.in. na chaos panujący w szkołach.
– Jest bardzo duży chaos w szkołach publicznych. Rodzice chcą, nauczyciele chcą, uczniowie chcą być oceniani oceną cyfrową, nie tylko informacją zwrotną. Wszyscy chcą, tylko MEN nie chce – powiedział parlamentarzysta.
Jak stwierdził Józefaciuk, "MEN w ogóle nie robiło monitoringu w tej sprawie, nie patrzyło, czy to zgodne z prawem, czy nie zabiera się autonomii nauczyciela, nie było podstaw prawnych". – Pani minister Nowacka wprost mówi o tym, że dzięki temu jest więcej sprawdzianów. No nie, klasówkami i kartkówkami nie stoi edukacja – przyznał. – Wyjdźmy z testozy i egzaminozy. – Dajmy uczniom szansę poprawić się i dajmy nauczycielom szansę poprawiać ucznia – dodał.